mąci wody.
Któż to grasuje
w złotym życie.
Chabry niebieskie,
tak liczne wczoraj
zerwane wszystkie zostały.
Eh, znów te tańce
ogniska i skoki,
i panny wianki
kwieciste plotą.
Nie! Nie pozwalam.
Na zabobony i gusła,
to stare już obrzędy
nowa przyszła pora.
Młodzieńcy skaczą
panny tańcują,
skaczą do wody
beztrosko płoną ognie.
Ach ,głupie te młode
pogaszę im te ogniska.
Och, Widzą mnie !
Nic tu po mnie,
już idą.
Szybki krokiem doganiają,
biorą pod ręce i wiruję
w tańcu razem z nimi.
Panna całusa daje mi w locie,
druga i trzecia.
Odchodzą dawne troski,
zostaje błogość i żar.
wiem już na pewno
działa Kupalnocki czar.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz