niedziela, 2 września 2018
Rehab
To miejsce na planie Warszawy
jest wszystkim dobrze znane,
szary prostokąt z widokiem
na powązkowski cmentarz.
Bardzo przyjemny widok
ukazujący wolność i przyszłość.
W wieczornych porach
po korytarzach plątają się
siostry w bieli z uśmiechem
rozdające tabletki na sen
i kojące łzy.
W dolnych pokładach
piekła słychać wrzaski
cierpiących pacjentów
spalanych od środka pragnieniem.
Tabletka daje moc,
niewidzenia tej udręki.
Wczoraj w nocy widziałem
dostawę udręczonych dusz.
Jedną nieśli na noszach,
druga była ciągnięta
bosymi stopami po ziemi.
Połączy ich ból o poranku.
Jest tu też sala
gdzie lądują anioły,
które upadły.
Obecnie ma numer siedem.
Jedyna oaza spokoju
w której wciąż rosną kwiaty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
WYRÓŻNIONE
Akademia Słowa w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wołominie.
31 Marca miałem przyjemność uczestniczyć w Akademii Słowa organizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Wołominie. Wydarzenie to było...
-
przegniłe mury spróchniałe belki żółta tablica z napisem GROZI ZAWALENIEM niby nieożywiona a martwa historia odchodzi w zapomnienie kwadrat ...
-
Kiedy coś mówisz nie odwracaj twarzy, chcę patrzeć w Twoje oczy, chcę je widzieć. Pragnę się w nich przeglądać, pragnę dotykać Twoje ciało...
-
Tyle słów niewypowiedzianych kłębi się w mojej głowie, wierszy pochwalnych dla Twej urody. Dla twej twarzy o anielskim blasku składam hołd...

Poruszający wiersz . Zapraszam do siebie https://kochacmarzyc.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńTrudne tematy poruszasz w swej poezji. Pobędę tu trochę i postaram się zrozumieć ten ból ...
OdpowiedzUsuń